Znasz tą historię?

Odbierasz dziecko ???z lekcji angielskiego?? i jak z karabinu rzucasz ‚czego się dziś nauczyłeś kochanie?’ lub ‚co dziś robiłeś?…
W odpowiedzi słyszysz najczęściej’ NIC’ lub ‚NIE PAMIĘTAM’?…. ‚Jak to nic? ?Na pewno coś pamiętasz? No powiedz czego się dziś nauczyłeś??? I tak co tydzień przez kilka miesięcy, albo lat…
W końcu dochodzisz do wniosku
‚bez sensu ten angielski, moje dziecko nic się nie uczy. Mało co mówi, nie pamięta co robiło na lekcji… Znasz to❓❓❓?

Droga mamo, drogi tato:
✔️ nauka języka to proces, czasami muszę usłyszeć dane słowo 20 razy aby je zapamiętać i kolejne 20 aby go użyć
✔️ jak za każdym razem pytasz mnie czego się dziś nauczyłem, a ja nie potrafię powtórzyć to jest mi smutno i myślę sobie, że nie jestem zbyt mądry
✔️ mamo, tato pierwszy okres nauki jest dość bierny tzn. dużo rozumiem, potrafię pokazać ale jeszcze nie potrafię powiedzieć (z polskim było tak samo ? daj mi czas
✔️ po lekcji moja mała główka jest bardzo zmęczona bo ciężko pracowała cały dzień
✔️ mamo, tato zanim zapytasz mnie czego się dziś nauczyłem, opowiedz mi o swoim dniu. Czego Ty się nauczyłeś? Jak Tobie minął dzień? A ja się nauczę opowiadać o swoim ?
✔️ zamiast przepytywać mnie czego się dziś nauczyłem lepiej powiedz mi, że jesteś ze mnie dumny/a, że uczysz się języka angielskiego/niemieckiego… To ogromna radość mieć taką mądra córkę?syna? Doda mi to skrzydeł i ogromnej motywacji do nauki.
Dziękuję mamo i tato ?
Twoje dziecko